wtorek, 21 kwietnia 2009

Małe i średnie firmy coraz częściej w sieci

Internet ma coraz większe znaczenie dla działań marketingowych każdej firmy. Zagonieni w codzienności i zmęczeni ciężką pracą zauważamy, że korzystając z Internetu możemy zaoszczędzić dużo czasu. Zamiast spędzać czas na bieganiu pomiędzy sklepami możemy sprawdzić, kto oferuje produkt, który nas interesuje, zobaczyć jego zdjęcie, a nawet kupić. Na naszych oczach dokonuje się przejście ze społeczeństwa industrialnego do społeczeństwa informacyjnego, w którym nie tylko nabiera większego znaczenia sama informacja, ale także jej aktualność i szybkość dostępu do niej. W związku z tym małe i średnie firmy, jak np. szkoła językowa Vega oferująca naukę języków obcych, wśród których jest m.in. język angielski, coraz częściej wykorzystują Internet zarówno do komunikacji, reklamy, jak i prezentacji swoich towarów i usług. Informacje przekazywane poprzez sieć docierają błyskawicznie na każde żądanie odbiorcy, są na bieżąco uaktualniane, a koszt ich dystrybucji jest znikomy, co wyróżnia ten środek od innych mediów. W tym przypadku to nie nadawca decyduje o tym, co oglądamy w Internecie, lecz jest to wynik świadomych działań, jakie podejmujemy. W obecnych czasach reklama jest jednym z podstawowych narzędzi napędzających sprzedaż, a dobra sprzedaż niejako automatycznie oznacza dobrą pozycję na rynku. Posłużmy się przykładem wspomnianych już szkół językowych, potencjalny klient najpierw przeszukuje ofertę szkół w Internecie, za pomocą wyszukiwarek, wpisując jakieś hasła np. nauka angielskiego warszawa, kurs angielskiego warszawa. Po wyświetleniu wyników wyszukiwania, największe szanse na zdobycie tego klienta mają te szkoły, które są na wyższej pozycji w wyszukiwarce, szkoły nie posiadające swojej oferty w Internecie w ogóle nie mają szans na zdobycie tego klienta, zostają wyparte przez szkoły posiadające swoje strony www. Internet daje wiele możliwości, jest ogromnym źródłem informacji zarówno dla sprzedających, jak i kupujących - zatem należy zadbać o dobry wizerunek firmy w sieci. Dobra pozycja w wynikach wyszukiwania to klucz do sukcesu i sprzedażowego, i marketingowego.

piątek, 20 marca 2009

Identyfikacja wizualna firmy

Identyfikacja wizualna jest podstawowym sposobem budowania tożsamości firmy, jej wizerunku oraz świadomości marki, a w związku z tym jest bardzo ważnym elementem w strategii marketingowej. Można powiedzieć, że identyfikacja wizualna firmy jest to całość symboliki stosowanej przez nią, na którą składają się m.in. logo, kolory logotypu, grafika, koperty, wizytówki, itp. Symbole te stosowane są w celu osiągnięcia spójnego wizerunku i odróżnienia od rynkowej konkurencji. Podstawowym celem identyfikacji wizualnej jest komunikacja firmy z otoczeniem, struktura wizerunku decyduje o sukcesie rynkowym i marketingowym produktu. Dzięki umiejętnie wykorzystywanym środkom identyfikacji wizualnej, firma wywołuje zainteresowanie i zwraca na siebie uwagę, ma szansę odróżnienia się od konkurencji, buduje pozytywne skojarzenia wkoło niej, staje się rozpoznawalna i łatwo zapamiętywana. Narzędziem i centralnym punktem identyfikacji wizualnej, tworzonym na podstawie nazwy jest logo firmy. Logo jest znakiem graficznym spełniającym rolę marketingową a jednocześnie informacyjną, poprzez skrótowe, ale łatwo zauważalne i łatwo zapamiętywalne przedstawienie symbolu firmy, instytucji, organizacji, pomysłu, logo może także spełniać rolę znaku informacyjnego.

Częścią logo jest logotyp, nie stanowi on osobnego znaku graficznego, tylko stworzony jest na podstawie nazwy firmy - przy zastosowaniu specjalnej czcionki, kolorystyki i dodatkowych zabiegów graficznych.

Jako przykład logotypu przedstawiam logotyp doradztwa inwestycyjnego w Bydgoszczy oraz logotyp dealera Ssangyong w Warszawie.

poniedziałek, 23 czerwca 2008

AdWords – CO TO JEST?

AdWords, a ściślej Google AdWords, to samoobsługowy program pozwalający umieszczać sowje reklamy w sieci. Program ten zapewnia szybki i prosty sposób wyświetlania reklam w Google, niezależnie od budżetu jaki na ten cel chcemy przeznaczyć. Google zapewnia wyświetlenie reklamy z programy AdWords obok wyników wyszukiwania w wyszukiwarce Google. Reklamy te wyświetlane są także w witrynach wyszukiwania i stronach, które są związane układem partnerskim z siecią Google. A także na stronach witryn należących do sieci Google.

Podstawą tego typu reklamy jest deklaracja słów kluczowych, na które nasza reklama ma się wyświetlać. Użytkownik określa maksymalną kwotę, jaką chce płacić za każde kliknięcie w jego reklamę. Opłaty pobierane są od ilości kliknięć w naszą reklamę. W ramach usługi dostępny jest tzw. weryfikator cen AdWords - obniża on automatycznie faktyczną cenę za kliknięcie w reklamę do najniższej, wymaganej w celu utrzymania pozycji naszej reklamy na stronie.

Użytkownik sam decyduje, na których witrynach z sieci partnerskiej Google jego reklama będzie wyświetlana. Sam także określa maksymalną kwotę, jaką zamierza płacić za każde kliknięcie, czy za każdy 1000 wyświetleń reklamy w tych witrynach.

Usługa uruchamiana jest niewielką, jednorazową opłatą aktywacyjną. Jeżeli chodzi o formy reklamy, dostępnych jest wiele formatów (m.in. reklamy tekstowe, graficzne, wideo). Każdy z użytkowników ma możliwość sprawdzić efektywność swojej reklamy, korzystając z raportów w Centrum Sterowania kontem online.

Podsumowując, tego typu reklama pozwala realnie ustalić budżet, jaki chcemy przeznaczyć na kampanię w internecie. Daje także możliwość śledzenia jej skuteczności i wprowadzania zmian, w momencie, który uznamy za stosowny. Usługa ta w żaden sposób nie ogranicza użytkownika miesięcznym abonamentem i innymi obwarowaniami. Krótko mówiąc, jest tania, wydajna i weryfikowalna – co w tej branży jest jakże ważne.

Aby dowiedzieć się więcej, przejdź na stronę AdWords. Możesz też zamówić kampanię linków sponsorowanych AdWords w agencji reklamowej specjalizującej się w reklamie internetowej.

środa, 18 czerwca 2008

wtorek, 6 maja 2008

nowości w Netsprint

Jak donoszą nieoficjalne źródła niedługo Netsprint ruszy z ofertą reklamową, na którą wpadło bodajże Arc Warsaw przy okazji kampanii pt. "Before you enter, wear condoms" i za którą w zeszłym roku zgarnęli nagrodę w Cannes.

Wyniki wyszukiwania w tejże wyszukiwarce będzie można sobie obrandować, obanerować i... pokazać światu :)

Czekamy na fascynatów, którym to się uda i którzy podzielą się z nami swoimi emocjami przy okazji wymyślania takich kampanii internetowych!

wtorek, 1 kwietnia 2008

Dyrektywa Unii Europejskiej

W związku z dyrektywą Unii Europejskiej dotyczącą użyteczności serwisów internetowych z dnia 1ego kwietnia 2008 roku agencje interaktywne są zobowiązane do bezzwłocznego dostosowania wszystkich zbudowanych serwisów internetowych do obowiązujących norm.

Wszystkie strony www muszą być dostosowane do rodzielczości ekranu 800x600. W tak dobranym ekranie powinny znaleźć się wszystkie przyciski nawigacyjne. Dla uproszczenia korzystania z Internetu, zwiększenia dostępności i użyteczności oraz ujednolicenia wyglądów serwisów internetowych na terenie krajów Unii Europejskiej na wszystkich systemach, monitorach i przeglądarkach dozwolone czcionki to Arial, Verdana i Times New Roman. Ponadto serwisy nie mogą wykorzystywać niestandardowych wtyczek (Flash, Quicktime, Windows Media Player, Real Audio Video) oraz skryptów zajmujących więcej niż 226 kB pamięci. Ilość dozwolonych słów kluczowych dla pojedynczej domeny zostaje ograniczona do 5 sztuk.

Terminem ostatecznym dla agencji interaktywnych na dostosowanie wszystkich serwisów określa się dzień 30.06.2008. Niezastosowanie się do powyższego nakazu będzie wiązało się z wysokimi karami finansowymi, a nawet pozbawieniem prawa wykonywania zawodu.


ps. To tylko prima aprilis

czwartek, 31 stycznia 2008

Reklama wirusowa Audi

Bardzo fajny spot reklamowy niemieckiego producenta samochodów marki AUDI. Czy jest to reklama wirusowa? Sami oceńcie. Moja subiektywna ocena brzmi tak. Jej pomysł na realizację jest niekonwencjonalny i niebanalny. Miło się ogląda i z chęcią pokażę ją innym. Miłego oglądania.

wtorek, 8 stycznia 2008

Kreowanie rzeczywistości na potrzeby reklamy – marketing wirusowy

Dzisiaj prawie każda firma posiada swoją stronę internetową. Dzisiaj prawie każdy obywatel kraju rozwiniętego na średnim poziomie technicznym ma dostęp do sieci internetu. Dlatego każdy właściciel firmy chce dotrzeć z jej reklamą do internauty. Wie, że w ten sposób może znacznie zwiększyć obroty.
Jeszcze do niedawna bardzo skuteczne były takie formy reklamy internetowej jak banner, skyscraper, mailing, link sponsorowany, itp... Obecnie tego typu reklamy wręcz zalewają internet i niejednokrotnie są ignorowane przez potencjalnych odbiorców, co znacznie zmniejsza ich skuteczność.
Na wszystko jednak znajdzie się jakiś sposób – i w tym przypadku jest podobnie. Otóż jakiś czas temu pojawiła się nowa forma reklamy, tzw. marketing wirusowy, który w dużej mierze korzysta z możliwości, jakie danej sieć internetu.

Czym jest marketing wirusowy?

Odpowiadając jednym zdaniem, określiłbym to zjawisko jako „informację wytworzoną i puszczoną w świat po to, żeby była dalej rozprzestrzeniana, co gwarantuje dotarcie tej informacji do coraz większej grupy ludzi”. Po drodze informacja taka często jest modyfikowana i przekształcana przez odbiorców. Ale głównym jej atutem jest to, że znaczna część społeczności, do której dociera, nie ma pojęcia że ma do czynienia z reklamą. Dzięki temu odbiorca jest bardziej ufny w stosunku do niej, co z kolei wpływa na skuteczność samego przekazu. Ponadto odbiorca ma wpływ na dalszy kształt informacji i w pewnym sensie poprze aktywnie jej przetwarzanie i dalsze jej propagowanie, samoistnie utwierdza się w przekonaniu, że informacja która dotarła do niego drogą marketingu wirusowego, jest jego osobistym przekonaniem.

Jak to się dzieje, że odbiorca nie wie, że ma do czynienia z reklamą?

Wyobraźmy sobie forum dyskusyjne, poruszające tematy zdrowia, odżywiania się, urody i tym podobnych zagadnień. Jak możemy przypuszczać, najczęściej odwiedzają to forum kobiety. Możemy także określić przedział wiekowy, w jakim te kobiety się mieszczą – powiedzmy 15 – 55 lat. Młodsze dziewczynki prawdopodobnie nie są jeszcze na tyle zainteresowane urodą, dlatego nie będą zbyt częstymi gośćmi na tym forum. Natomiast starsze kobiety w większości nie nawykły do surfowania po internecie w poszukiwaniu rad na tematy związane ze zdrowiem, dlatego ich też za wielu tutaj nie spotkamy. Wyobraźmy sobie teraz producenta kosmetyków, który dałby wiele za pewność, że reklama jego produktów trafi do kobiet w takim właśnie przedziale wiekowym. Reklama wirusowa daje możliwość wykorzystania faktu, że w internecie powstają grupy społecznościowe, których członków łączy jedna cecha wspólna. W przypadku naszego przykładowego bloga jest to społeczność kobiet zainteresowanych sprawami swojego wyglądu, zdrowia i samopoczucia - wprost idealny adresat reklamy firmy kosmetycznej.

Jak to działa?

Społeczności zawiązujące grupy w internecie robią to nie bez przyczyny i nie bez nadziei na jakąś korzyść z tego tytułu, że do tej społeczności należą. Zastanówmy się, po co dana kobieta wchodzi na nasz przykładowy blog? Powodów może być wiele, ale najczęstsze są trzy wymienione poniżej przyczyny:
  • albo chce się podzielić swoją opinią na jakiś temat uważając, że jej zdanie może wpłynąć na czyjąś decyzję
  • albo poszukuje informacji na jakiś interesujący ją w tej chwili temat
  • albo szuka kontaktu z ludźmi, którzy mają podobne do niej doświadczenia, problemy, zainteresowania
Wiedząc tak wiele o odbiorcy twórca reklamy ma możliwość nie tylko przekazywania informacji reklamowych, jak to zazwyczaj bywa w przypadku tradycyjnej reklamy. W takiej sytuacji może o wiele więcej. Może np. wcielić się w jedną z osób należących do społeczności, jaką gromadzi wokół siebie blog i szerzyć wśród tej społeczności informacje na temat danej firmy czy konkretnego produktu, które z kolei wpłyną na sposób myślenia o nich przez członków tej społeczności. Może także wywołać dyskusję na dany temat, w której umiejętnie przemyci treści reklamowe, powołując się jednocześnie na osobiste doświadczenia, co dodatkowo wzmacnia odbiór takiej informacji. Możliwości jest tutaj wiele – zaś samą istotą omawianego tutaj marketingu wirusowego jest doprowadzenie do tego, żeby odbiorca informacji przekazał ją dalej. Stąd nazwa – marketing wirusowy.

Reklama tego typu na dobre zagościła już w naszych skrzynkach mailowych – różnego rodzaju filmiki ze śmiesznymi reklamami, przesyłane do nas przez przyjaciela nie są przypadkiem. To efekt precyzyjnie zaplanowanej kampanii reklamowej, z wykorzystaniem marketingu wirusowego. Przykładów tego typu reklamy można by mnożyć bez liku – ale nie ma w tym większego sensu. Ciekawsze są konsekwencje powstania tego typu reklamy – z jednej strony producenci dostali do rąk reklamę o niebywałej skuteczności. Z drugiej zaś strony konsumenci nie są już w stanie zapanować nad tym, w jakim zakresie na ich decyzje wpływa wykreowana sztucznie reklama.

„Wady na plus” – reklama wirusowa

Ostatnio przeglądając sieć znalazłem ciekawy artykuł pt: „Wady marketingu wirusowego”. Jego autor wymienia kolejno cechy reklamy wirusowej, które według niego stanowią jej wady. I tak:
  • brak kontroli nad przekazem – co według autora omawianego artykułu może doprowadzić do tego, że nasza reklama nie trafi do pożądanego odbiorcy
  • obciążenie serwerów „kiepskim” ruchem – czyli według autora omawianego tutaj artykułu takim, który nie przynosi reklamodawcy żadnych wymiernych korzyści
  • problem z mierzalnością – gdyż nie da się dokładnie zmierzyć, do ilu odbiorców trafiła nasza reklama i na ilu z nich wywarła wpływ.
  • reakcja społeczności internautów - która zdaniem autora artykułu może wypaczyć oczekiwane przez reklamodawcę rezultaty.
Po przeczytaniu omawianego tu artykułu dokładnie rozważyłem każdą z wymienionych w nim wad omawianej formy reklamy i dostrzegłem w tych wadach też pewnego radzaju plusy. Otóż według mnie najważniejsze jest, aby reklama docierała do ludzi i w ten sposób rozprzestrzeniała informacje o naszej firmie. Antyreklama czy też pseudoreklama wkońcu i tak prowadzi potencjalnego konsumenta do przykładowo naszej firmowej witryny. Musimy jedynie postarać się o to aby nasza firmowa strona była rzetelnie wykonana i obroni się sama . Im więcej ludzi będzie posiadało wiedzę, że istniejemy, tym lepiej dla nas. W dzisiejszych czasach liczy się to, żeby zaistnieć na rynku a nie to, w jaki sposób to się stanie (może nie do końca ale mówimy tu o wadach reklamy wirusowej). O tej prawidłowości wiedzą już chyba wszystkie gwiazdy filmowe, będąc wiernymi maksymie: „Nieważne co, ważne że o mnie mówią, że jest o mnie głośno”. To samo – moim zdaniem – dotyczy reklamy. Nieważne jest, w jaki sposób wiedza na temat reklamującej się firmy dotrze do odbiorcy. Ważne jest to, że dzięki reklamie w którą firma zainwestowała, świadomość w społeczeństwie o istnieniu tej firmy stale rośnie. Faktycznie zgodzę się tu pod względem obciążenia serwerów i “kiepskiego ruchu”. Nasza firma ma zarabiać a nie być instystucją harytatywną. A nasz serwer musi wytrzymac ruch jaki może wywołać reklama wirusowa.

Uważam, że reklama wirusowa na obecnym etapie rozwoju promocji biznesu jest formą reklamy najbardziej interesującą i aktywizującą jej odbiorców, co dodatkowo wpływa na jej skuteczność i atrakcyjność. Tak więc osobiście zachęcam do stosowania tego typu formy reklamowej pamiętając o rzetelnym jej wykonaniu i dopracowaniu. Antyreklama czy też inaczej pseudoreklama też zaciekawi konsumenta, i sprawdzi kim jestesmy i czym się zajmujemy. Temat jest sporny, ale myślę że ciekawy i gody poruszenia. Szukajcie plusów i minusów, a może uda wam się znaleść złoty środek w reklamie wirusowej :)